Mit jednostronicowego CV – przypowieść o Marku, Darku i feralnym zakładzie

Dziś rozprawimy się z mitem jednostronicowego CV, w który uwierzyło wielu kandydatów. Za wielu. Z naszych statystyk wynika, że ok. 40% wszystkich szukających pracy. Bardzo możliwe, że podstawy tego pomysłu, skutkującego przedłużającym się bezrobociem, mają swoje źródło w historii o zakładzie Marka i Darka. Nie znasz? Służę pomocą!

Prawdopodobnie było tak: dwóch ludzi założyło się o górę złota. Miał ją wygrać ten, który wymyśli najskuteczniejszy sposób utrupienia szans kandydata na znalezienie nowej pracy. Nazwijmy ich Marek i Darek.

No więc Marek mówi:

– Mam zwycięstwo w kieszeni! Niech kandydat podpisze się na końcu CV zamiast „Z poważaniem” to „W poważaniu”. 

Na to odpowiada mu Darek:

– Mocne, przewrotne… nie powiem, ale moim pomysłem biję Cię na głowę. Niech kandydat upchnie wszystko na jednej stronie. A najlepiej, niech zmniejszy czcionkę do 8, zrobi dwie lub trzy kolumny, oskubie doświadczenie z wartościowych informacji, zostawiając tak, po cztery wyrazy w linii, bo tyle zmieści się na jednostronicowym CV.

Marek spuścił głowę, oddał laurowy wianek, pożegnał górę złota i poszedł do baru topić smutki we wściekłych psach. Kiedy zaczął już mylić prawo z lewo i barmana z żoną, wzięło mu się na śpiewanie. A musicie wiedzieć, że Marek śpiewał wyśmienicie, a na pewno dużo lepiej niż się zakładał. Marek śpiewał jedno zdanie, a wszyscy słuchali go jak zaczarowani.

– O jednostronicowe CV, czemu ja nie wpadłem na to, dostałem baty, a mogłem być cholernie bogaty.

Słowiczy głos wypełnił cały bar. Dalej pieśń Marka wyszła z baru i niosła się po mieście na ustach kolejnych oczarowanych osób. Tam, osiedle po osiedlu, ulica po ulicy, zaczęła trafiać na żyzny grunt umysłów weekendowych doradców, którzy zaczęli nałogowo wpisywać koncept jednej strony do poradników dla kandydatów. Niestety nikt z nich nie wiedział, jaki był kontekst słów Marka.

Ta przypowieść obrazuje historię powstania mitu jednostronicowego CV.

Dlaczego o nim piszę? Bo ten mit ma się naprawdę wyśmienicie i dotyczy średnio 40 proc. kandydatów. Większość z nich do perfekcji opanowała mieszczenie informacji na jednej stronie, nawet jeśli mają na koncie więcej niż 10 lat doświadczenia w kilku firmach. Do tego jednostronicowe braty bliźniaki, mają tę przypadłość, że trudno je odróżnić od siebie. Szczegóły i wartościowe projekty zostały poświęcone dla magicznej mocy jednej strony. Tyle że ona nie istnieje.

Często kandydaci pytają, ile stron powinno mieć CV? Najlepiej, żeby zmieściło wszystkie potrzebne w danej rekrutacji informacje o kandydacie, w czytelnej i przystępnej formie. Oczywiście, warto zachować umiar. Kondensować mniej ważne części, na rzecz tych, które stanowią naszą przewagę w rekrutacji. Nasi kandydaci mają zazwyczaj dwie, trzy strony swojego bazowego CV.

Długo tworzyliśmy nasz wzór, tak, żeby odpowiadał na potrzeby rekruterów. Analizowaliśmy ich sposób podejmowania decyzji, tworząc ostatecznie CV, które sprzyja zaproszeniu na rozmowę rekrutacyjną. W naszych CV nie ma przypadków, a widać to po efekcie – nasi kandydaci chodzą na rozmowy i w trakcie tych rozmów CV jest wychwalane pod rekrutacyjne niebiosa. Dlatego jeśli potrzebujesz pomocy w rekrutacji, sprawdź nasz kurs.

Skąd masz wiedzieć, czy go potrzebujesz?

Jeśli na 10 wysłanych CV rekruter nie zaprosił Cię, chociaż na 3 rozmowy, najwyższy czas na kontakt z GorillaJob.

Twoje szukanie pracy nie daje efektów?

Mamy coś, co Ci pomoże!

Zobacz nasz kurs ONLINE
Jak szybko zdobyć nową pracę
i opinię kandydatów, którzy dzięki nam znaleźli pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry