Potrzebujesz szczęśliwego rekrutera

rekrutacja

Uwaga to może się wydać mało odkrywcze, ale muszę Wam napisać! Rekruter jest człowiekiem. Co to oznacza? Może się pomylić, może zapomnieć. Może mieć chore dziecko, może boleć go brzuch, może mieć niemiłą żonę, lub chłopaka łajdaka. Różnie w życiu bywa. Również u rekrutera. Dlaczego o tym piszę? Bo jego zasmucony mózg utrudnia Ci otrzymanie pracy. Ze szczęśliwym poszłoby o wiele łatwiej. Mam pomysł, co możesz zrobić.

Opowiem Ci dziś o mózgu. Wszystkie złe rzeczy, które nas spotykają, tak, jak i te dobre, są pożywką dla mózgu. To one wpływają na jego pracę, na to, na czym i jak się skupia. Jeśli wsad jest pozytywny, doświadczamy pozytywnych emocji. Mózg zalewa fala euforii, która sprawia, że mniej skupiamy się na konkretach, łatwiej akceptujemy, chętniej lubimy i się zgadzamy. Jeśli jednak ta pożywka będzie smutna – patrz chłopaka łajdaka, chore dziecko, szefa, któremu coś nie pasowało, to mózg będzie w trybie racjonalnej analizy. Skrupulatnie wypunktujemy, chętniej się nie zgodzimy, będziemy racjonalnie, ale także surowo oceniali rzeczywistość.

W psychologii ten błąd percepcji nazywany jest błędem nastroju, co w skrócie oznacza, że nastrój oceniającego wpływa na jego oceny.

Z tego jasno wynika, że żeby w rekrutacji szło nam lepiej potrzebujemy  mózgu szczęśliwego rekrutera. Nie wpłyniemy na jego prywatne problemy i niepowodzenia, ale możemy zrobić trzy rzeczy.

1.

Nie zakładaj, że to Twoja wina, jeśli rekruter wszedł na spotkanie z nietęgą miną.

”Aha pewnie nie jest do mnie dobrze nastawiony”
Wyrzuć tę myśl z głowy. Ale już!

Zaufaj mi, rekruter ma przed rekrutacją tyle innych rzeczy na głowie, że rzadko zajmują go negatywne myśli na temat kandydata, którego jeszcze nie poznał. Może właśnie dostał telefon, że jego dziecko ma gorączkę i musi szybko jechać do przedszkola, a nie chce Cię odprawić z kwitkiem, kiedy już czekasz w sali na spotkanie. A może miał właśnie trudną rozmowę ze swoim przełożonym? Może jego stanowisko jest zagrożone?

2.

Nie obrażaj się, jeśli rekruter nie wywiązał się z umowy.

Ludzie tak mają, że czasem zapominają, choć wcale nie robią tego specjalnie. Ja wiem, że to bardzo źle zapomnieć zadzwonić do kandydata o umówionej godzinie, albo zapomnieć w umówionym terminie przesłać zadanie rekrutacyjne. A teraz połóż rękę na sercu i powiedz:

Przyrzekam na własne szczęście i trzech pokoleń w przód, że w pracy nigdy o niczym nie zapom…

A jednak nie udało się dokończyć zdania?
No właśnie. Bo jesteś człowiekiem, a człowiek bywa omylny, bywa roztargniony, bywa czasem w gorszej formie. Dlatego, jeśli rekruter o czymś zapomniał, jeśli coś mu nie poszło, podejdź do tego życzliwie, tak, jak chcesz, żeby ktoś podchodził, kiedy przydarzy Ci się jakaś gafa. Zapytaj, czy są już wieści w sprawie zatrudnienia. Daj znać, że czekasz cierpliwie na zadania czy termin spotkania. Wyciągnij rękę, żeby pomóc, a nie żeby rzucić kamieniem, bo nikt nie jest bez winy.

3.

Atmosfera na spotkaniu zależy również od Ciebie.

Budują ją wszystkie osoby, które uczestniczą w spotkaniu. Uśmiech, życzliwość, docenienie, dobre słowo, pochwalenie, zauważenie. Pozytywne emocje często powodują „naturalne odbicie”. Jeśli chcemy je otrzymać, najpierw musimy je dać. Pamiętasz naszą akcję #DobraRekrutacja? Doceniaj dobrych rekruterów, używając tego hasztaga na Linkedin, bo dzięki temu będzie ich więcej. Dzięki temu pokażemy rekruterom, jak ważne są dla kandydatów konkretne zachowania.

Twoje szukanie pracy nie daje efektów?

Mamy coś, co Ci pomoże!

Zobacz nasz kurs ONLINE
Jak szybko zdobyć nową pracę cz.1
i opinię kandydatów, którzy dzięki nam znaleźli pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry