Zupa może poczekać! Rekrutacja – nie

Jak zdobyć nową pracę

Najpierw zrobię zupę, TO może chwilę poczekać. Głowa mnie boli, zrobię TO, jak przejdzie. No i dziecko dziś mam cały dzień w domu, więc zrobię TO wieczorem, jak pójdzie spać. Zapamiętaj, dobre alibi nie daje pracy!

Wykorzystywanie alibi przez kandydatów pojawia się w kilku obszarach szukania pracy. Sprawia, że odwlekają wysłanie CV, choć oferta czeka. Podejmują działania, które nie przynoszą żadnego rezultatu. Odkładają poszukiwania pracy na później i wreszcie znajdują dobry powód na czasową przerwę aktywnego aplikowania. My określamy to sabotażem zatrudnienia i widzimy, że dotyczy wielu kandydatów. Najbardziej prawdopodobnym powodem jest podświadome odwlekanie porażki. Mózg kandydata zakłada, że brak działania, to brak porażki. Za to podjęcie działania, to wystawienie swojej wrażliwości na kolejne niepowodzenia, które w pewnym momencie ciężko już spokojnie znosić. Jednak bez działania, nie ma sukcesu. Dlatego spójrz na poniższe cztery sytuacje i zastanów się, czy nie opisujemy tu Twoich zachowań.

1. Najpierw zupa, potem praca

„O! Idealna oferta dla mnie, ogarnę obiad i potem wyślę CV.”
STOP! Nie podążaj tą drogą. Ona często prowadzi do długotrwałego bezrobocia. Rekruterzy z reguły dzwonią po kolei i kiedy znajdą pierwszych 5 – 10 kandydatów, spełniających wymagania, zapraszają ich na rozmowy. Dopiero, jeśli z tej puli nikt nie spełni ich oczekiwań, wracają do reszty CV. Jeśli myślisz, że rekruter czeka 2 tygodnie na cały spływ, a następnie wybiera najlepszych kandydatów, to niestety jesteś w błędzie. Tak robi mniej, niż 1 proc. firm. Dlatego jeśli to idealna propozycja, siadaj do CV, zupa poczeka. 30 minut jej nie zbawi.

2. Jak nie działa, to... może zadziała

„Skoro z wysłania 100 CV nie mam żadnych odpowiedzi, muszę wysłać 1000.”
Jakby to powiedzieć najprościej – jak nie działa, to bez zmiany nie zadziała. Jeśli aplikujesz na ogłoszenia dopasowane do Twojego doświadczenia, to już przy braku reakcji na pierwsze 10 aplikacji widać, że coś z CV jest nie tak. Skuteczność poniżej 10% to alarm do zmiany. Często kandydaci wysyłający setki CV, nie poświęcają na aplikację więcej, niż 3 minuty. Gdy trafiają do nas zapytania o #najlepszeCV, informujemy, że u nas nie poprawia się CV, tylko buduje je od początku. Co jakiś czas trafiamy na osobę, która pisze „Nie mam czasu budować od nowa, szukam pilnie pracy”. A potem szuka jej pilnie kolejne 3, 6 miesięcy. Dobre CV wymaga dogrania pod ofertę, wymaga przemyślanego maila. Nasi kursanci pierwsze aplikacje przygotowują godzinę, ale po trzecim CV schodzą do 30 minut. Wprawa pomaga. Warto zmieniać nieefektywny schemat działania i zamiast 100 CV wysłać 10, z których odezwie się 3 rekruterów.

3. Poszukiwanie pracy wymaga specjalnej daty

„W maju jeszcze odpocznę, a zacznę szukać od czerwca, ale nie od pierwszego, bo to dzień dziecka.”
Zacznę szukać po świętach, zacznę szukać po wakacjach, zacznę szukać, jak otworzą przedszkola, albo zacznę po swoich urodzinach. W końcu to dla wielu z nas taka przełomowa data. To teraz UWAGA – ważna informacja. Pracy szuka się od dziś. Bo to bardzo rzadko zajmie tydzień, czy dwa. Zacząć jest zawsze najtrudniej. Nie głupio mówił też ten, co stwierdził, że nie ma cięższej pracy, niż szukanie pracy. Ten projekt wymaga wytrwałości, systematyczności i pełnego zaangażowania.

3. Moja przerwa w szukaniu jest usprawiedliwiona

„Mam tyle rozmów, na pewno któraś wyjdzie, na razie nie wysyłam nowych CV”
Tych alibi, dla których kandydat zawiesza „chwilowo” aktywne poszukiwania, jest wiele. Jednak ten konkretny zauważyliśmy u naszych kandydatów. Jeśli przez 3 miesiące szukania, nie mieli żadnych zaproszeń, a po dołączeniu do naszego kursu mają w ciągu 2 tygodni 3 umówione spotkania… przestają szukać. Wychodzą z założenia, że na pewno z tych 3 rozmów jedna zakończy się sukcesem. Problem w tym, że procesy ciągną się tygodniami, a do tego jest wiele powodów, dla których nie muszą skończyć się dla kandydata pozytywną decyzją. Jeśli po miesiącu kandydat dostanie negatywne odpowiedzi, zaczyna zabawę od początku, dodając sobie, na własne życzenie, miesiąc poszukiwań. Dlatego szukamy, aktywnie wysyłając CV, aż przyjmiemy propozycję pracy.

Dlatego odłóż alibi. Zupa poczeka, dziecku daj papier toaletowy, niech owinie pół domu, a głowa bez pracy, boli bardziej, niż z wizją nowego zatrudnienia. Działaj!
Twoje szukanie pracy nie daje efektów?

Mamy coś, co Ci pomoże!

Zobacz nasz kurs ONLINE
Jak szybko zdobyć nową pracę cz.1
i opinię kandydatów, którzy dzięki nam znaleźli pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry