Wyobraź sobie, że otrzymujesz ofertę pracy, ale coś mówi Ci, że to nie jest Twoje miejsce. Wyobraź sobie, że dwie firmy składają CI propozycję pracy, ale nie masz pojęcia, którą wybrać. Goryl radzi, jeśli musisz podjąć decyzję, nie oceniaj relacji i profesjonalizmu (lub jego braku) u rekrutera, ale u przyszłego przełożonego.
- Organizacja boi się go pokazać
Czasem HR ma świadomość, że przełożony odstrasza potencjalnych pracowników od przyjęcia oferty, dlatego dla ułatwienia i skrócenia swojej pracy, po prostu trzyma go w ukryciu. Szczególnie jeśli to taki przełożony, co może spalić rozmowę głupim pytaniem, z którego HR musiałby się tłumaczyć.
- Przełożony nie ma zbyt wiele w organizacji do powiedzenia
Z reguły kierownik, który świadomie podchodzi do zarządzania zespołem, chce mieć wpływ na dobranie do niego ludzi. Jeśli nie jest w stanie wyegzekwować tego od działu HR lub boi się takiej inicjatywy, to być może oznacza, że jego zdanie w organizacji nie ma większego znaczenia. To może rodzić wiele konsekwencji, zaczynając od przydzielania obowiązków, a kończąc na możliwościach awansu.
- Przełożony nie interesuje się zespołem
Nie ma dla niego znaczenia, kto w nim będzie i czy wpasuje się w aktualny układ kompetencji. To zwiększa ryzyko, że HR nie otrzymał potrzebnych informacji dotyczących poszukiwanego kandydata i rekrutuje bardziej na czuja, co dalej zwiększa szansę na niedopasowanie kandydata do zespołu, lub nieodpowiednie przekazanie kandydatowi informacji o stanowisku.
Mamy coś, co Ci pomoże!
Zobacz nasz kurs ONLINE
Jak szybko zdobyć nową pracę cz.1
i opinię kandydatów, którzy dzięki nam znaleźli pracę.
