Przed przyjęciem oferty pracy poznaj przyszłego przełożonego

Wyobraź sobie, że otrzymujesz ofertę pracy, ale coś mówi Ci, że to nie jest Twoje miejsce. Wyobraź sobie, że dwie firmy składają CI propozycję pracy, ale nie masz pojęcia, którą wybrać. Goryl radzi, jeśli musisz podjąć decyzję, nie oceniaj relacji i profesjonalizmu (lub jego braku) u rekrutera, ale u przyszłego przełożonego.

Gdy nasi kandydaci pytają, którą ofertę pracy wybrać, bo cierpią na klęskę urodzaju, zawsze przed doradzeniem pytamy o przełożonego. O to, Jakie wrażenie zrobił podczas rekrutacji, jak się komunikował, jakie relacje miał z innymi osobami z firmy. Często kandydaci uzależniają swój wybór od zachowania rekrutera. To bardzo duży błąd. Z naszych obserwacji zachowanie rekrutera, tym bardziej, jeśli rekrutuje nas osoba na co dzień niezwiązana z organizacją, ma drugorzędne znaczenie. Sytuacja, w której zachowanie rekrutera może mówić o klimacie przyszłej pracy, to aplikowanie do działu HR.
Z naszego doświadczenia wynika, że nieważne, jak ciekawa jest oferta i jakie pieniądze leżą na stole, niekompetentny kierownik szybko stanie się powodem kolejnych poszukiwań. Niestety czasem poszukiwań w dużo gorszej formie psychicznej.
Co powinno wzbudzić Twoje obawy? Przełożony nieprzyjemny, źle mówiący o swoim zespole, zadający pytania, które na rekrutacji nie powinny paść, arogancko zwracający się na spotkaniu do innych osób z firmy. Czujność powinien wzbudzić też niewyjaśniony brak przełożonego podczas całego procesu rekrutacji. Co to może oznaczać? Z dużym prawdopodobieństwem jedną z trzech rzeczy:
  1. Organizacja boi się go pokazać

    Czasem HR ma świadomość, że przełożony odstrasza potencjalnych pracowników od przyjęcia oferty, dlatego dla ułatwienia i skrócenia swojej pracy, po prostu trzyma go w ukryciu. Szczególnie jeśli to taki przełożony, co może spalić rozmowę głupim pytaniem, z którego HR musiałby się tłumaczyć.


  2. Przełożony nie ma zbyt wiele w organizacji do powiedzenia

    Z reguły kierownik, który świadomie podchodzi do zarządzania zespołem, chce mieć wpływ na dobranie do niego ludzi. Jeśli nie jest w stanie wyegzekwować tego od działu HR lub boi się takiej inicjatywy, to być może oznacza, że jego zdanie w organizacji nie ma większego znaczenia. To może rodzić wiele konsekwencji, zaczynając od przydzielania obowiązków, a kończąc na możliwościach awansu.

  3. Przełożony nie interesuje się zespołem

    Nie ma dla niego znaczenia, kto w nim będzie i czy wpasuje się w aktualny układ kompetencji. To zwiększa ryzyko, że HR nie otrzymał potrzebnych informacji dotyczących poszukiwanego kandydata i rekrutuje bardziej na czuja, co dalej zwiększa szansę na niedopasowanie kandydata do zespołu, lub nieodpowiednie przekazanie kandydatowi informacji o stanowisku.

Pamiętaj, że rekrutacja nie jest tylko po to, żeby firma oceniła, czy kandydat sprawdzi się na oferowanym stanowisku pracy. Rekrutacja jest także po to, żeby kandydat wiedział, czy propozycja współpracy jest dobra dla niego, a przełożony, to bardzo ważny element tej propozycji. Dlatego nie irytuj się, jeśli rekruter wymaga więcej niż jednego spotkania, bo każde kolejne spotkanie z firmą to nowe informacje, które pomogą Ci zdecydować, czy firma jest warta Twojego czasu.
Twoje szukanie pracy nie daje efektów?

Mamy coś, co Ci pomoże!

Zobacz nasz kurs ONLINE
Jak szybko zdobyć nową pracę cz.1
i opinię kandydatów, którzy dzięki nam znaleźli pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry