Stres na ostatniej rekrutacji zjadł Cię na śniadanie? Po pierwsze poukładaj emocje

rozmowa rekrutacyjna

Zastanawiasz się, skąd wiem, że się stresujesz? Bo to normalne. Sytuacja rekrutacji to krytyczna sytuacja oceny, której nie można porównać ze spotkaniem z klientem, czy trudnym projektem. Twój umysł podświadomie każdą rekrutację może traktować jako zagrożenie. Może, ale nie musi, jeśli zadbasz o emocje.

Gdy zrobiliśmy badania, okazało się, że spotkanie z rekruterem stresuje 90% kandydatów. Dlaczego tak się dzieje? Bo rekrutacja decyduje o całym zawodowym, ale także prywatnym, życiu kandydata, bo uderza w poczucie własnej wartości, bo jest zagrożona porażką. Jednak sam stres nie musi działać negatywnie. Może mobilizować do działania, strzelać z adrenaliny, tak, że myśli składają się szybciej i kreatywniej. Tak stres działa na 43 proc. kandydatów. Niestety dla pozostałych 47 proc. rekrutacja jest koszmarem. Odpytujący rekruterzy śnią się po nocach, a zaproszenie na rozmowę, zamiast radości, potrafi wywołać niezły ból brzucha.

Jesteś w drugiej grupie? Spokojnie, sytuacja jest do uratowania.

Wszystko zaczyna się w Twojej głowie, więc zacznij od przyjrzenia się emocjom i myślom, które na ten stres wypływają. Działanie stresu przypomina zależne od siebie trybiki. Trybik związany ze stresem odpala kolejny związany z czarnowidztwem, on wpływa na zachowanie podczas spotkania z rekruterem, a dalej porusza element zewnętrzny – emocje rekrutera, które wtórnie znów wpływają przecież na emocje kandydata.

Żeby proces rekrutacyjny szybko zakończył się efektem w postaci propozycji pracy, najpierw trzeba poukładać w głowie własne, niekiedy trudne, emocje:

1. Żal związany z wcześniejszymi pracodawcami

Idź dalej z doświadczeniem, a nie z żalem. Nie da się zmienić przeszłości, ale ciągle można wpływać na przyszłość. Można obrażać się na życie, ale ono nadal sobie płynie, dzień po dniu, godzina po godzinie, zupełnie nie zważając na nasze obrażanie. Bądź tu i teraz.

2. Obniżone bezrobociem poczucie własnej wartości

Poczucie własnej wartości jest budowane od najmłodszych lat, zaczynając od oczekiwań i pochwał naszych rodziców. Jeśli na tym etapie nie wszystko poszło, jak trzeba, późniejsze trudne sytuacje łatwo mogą zachwiać wiarę w siebie. Skupiaj swoje myśli na tym, co potrafisz, co świetnie Ci idzie. Podsumuj to na kartce. Daj sobie prawo do błędów, tylko one prowadzą do wprawy, a wprawa do mistrzostwa. Nie wymagaj od siebie mistrzostwa we wszystkim. Żeby być świetnym w czymś, w czymś trzeba być słabszym. Znajdź swoją niszę.

3. Przeświadczenia na temat intencji rekruterów

Patrz na niego jak na pomocnika, jak na osobę, która może wprowadzić Cię do organizacji, jak na sprzymierzeńca. Zaczynaj każdą relację z rekruterem od pozytywnego nastawienia. Zaufaj mi, negatywne nastawienie rekruter wyczuwa w mig. A emocje lubią działać na zasadzie lustra. Dostajemy to, co dajemy. Twoje obawy rodzą jego obawy, a efekt dobrze znasz – upragnionej pracy ciągle nie ma.

Zanim zaczniesz zastanawiać się, jak sobie radzić z objawami stresu, jak pracować ze skutkiem, warto najpierw popracować z przyczyną. Na pewno do tematu stresu jeszcze wrócimy nie raz, bo ma bardzo duży wpływ na odbiór kandydata w rekrutacji i często wskazujecie go, jako problem, który utrudnia Wam otrzymanie pracy.

Jeśli chcesz przeczytać, jak jeszcze poradzić sobie ze stresem na rozmowie przeczytaj TEN artykuł.

Twoje szukanie pracy nie daje efektów?

Mamy coś, co Ci pomoże!

Zobacz nasz kurs ONLINE
Jak szybko zdobyć nową pracę cz.1
i opinię kandydatów, którzy dzięki nam znaleźli pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry